Typy Styczeń

31.01.2016


Moim pierwszym typem z dzisiejszego zestawu par będzie rozgrywany jeszcze dziś wieczorem polskiego czasu mecz w Los Angeles pomiędzy miejscowymi Clippers i Bykami z Chicago. Gospodarze są widziani w roli faworytów, co jest zrozumiałe ale czy kurs na Bulls nie jest trochę zawyżony?! Odnoszę wrażenie, że tak i pobiorę typ na Byki mając nadzieję na dobre spotkanie w ich wykonaniu. To będzie drugi z sześciu meczów wyjazdowych po zachodnim wybrzeżu USA w wykonaniu Bulls. Pierwszy trzy dni temu rozstrzygnęli bez żadnych problemów na swoją korzyść z lokalnymi rywalami Clippers - Lakersami. O zmęczeniu więc nie może być mowy zważywszy, że grają po dwóch dniach odpoczynku w tej samej hali i to LAC mieli o jeden dzień krótszą przerwę. Jeśli chodzi o kontuzje, to w ekipie z Chicago zabraknie Nikoli Miroticia, który przeszedł zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego i pojawi się na parkiecie najwcześniej po weekendzie gwiazd. Jego miejsce w pierwszej piątce powinien zająć E'Twaun Moore, który zagrał jako starter przeciwko LAL i był po meczu bardzo chwalony przez Jimmiego Butlera za odpowiednie tempo w grze i twardą postawę w defensywie. Liczę dziś właśnie na dobrą grę obronę Byków i odpowiednie przypilnowanie groźnego backcourtu Clippers (Paul, Redick) przez duet Butler-Rose, a Gasol też powinien stoczyć zacięty bój z DeAndre Jordanem. Wśród garczy z Miasta Aniołów zabraknie kontuzjowanego Blake'a Griffina, ale LAC radzą sobie nad wyraz dobrze od momentu jego kontuzji, więc o ile to dziwnie nie zabrzmi to nie brałbym jego absencji jako poważnego osłabienia drużyny. Kluczem do zwycięstwa dla Byków będzie wyłączenie z gry Chrisa Paula, a zarówno Butler jak i Rose są w stanie mocno ograniczyć poczynania CP3. Pierwszy mecz w tym sezonie w Chicago zakończył się zwycięstwem Clippersów 83:80, więc dziś pora na rewanż w wykonaniu Bulls. Mecz powinien być wyrównwny, a ja dla większego spokoju spróbuję dodatni handicap w stronę Byków.

Los Angeles Clippers vs Chicago Bulls +6,5 1,83 120:93 -


30.01.2016


Dzisiaj przyjrzę się ze szczególną uwagą spotkaniu w Cleveland pomiędzy miejscowymi Cavaliers i San Antonio Spurs. Goście są uważani przez bukmacherów za faworytów tego meczu, ale jakoś nie jestem przekonany do pogrania ich zwycięstwa. Gospodarze będą jednak B2B, więc w ich kierunku też nie zagram. Zanosi się na wyrównane spotkanie, a ja zanalazłem indywidualne typy dotyczące tego wydarzenia i na nich mam zamiar się skupić. Pierwszym z nich będzie under punktowy LeBrona Jamesa. Linia w zależności od bukmacherów jest ustawiona od 24-25,5 pkt. W ostatnich pięciu meczach LBJ za każdym razem rzucał w przedziale 20-26, tylko raz przekraczając 25,5 pkt więc dla większego spokoju poświęcę te kilkanaście setnych z kursu i postawię na najwyższa z możliwych lini. Głównym powodem oprócz B2B (James przy swoim wytrenowanym organizmie może tego nawet nie odczuć) jest matchup z Kawhi Leonardem, którego można uznać od lat za kryptonit na Króla Jamesa. Pierwsze spotkanie obu Panów zakończyło się dla LeBrona zdobyciem 22 punktów i myślę, że dzisiaj Leonard znów będzie chciał udowodnić swoje fantastyczne umiejętności gry w defensywie oraz patent na Jamesa. Kawhi nieraz stwierdzał, iż gra przeciwko LeBronowi jest dla niego szczególnym wyzwaniem i mecze przeciwko niemu traktuje nadwyraz poważnie. W ekipie z Cleveland ostatnio wyjątkowo dobrze radzi sobie Kevin Love, o czym wspominałem wczoraj grając jego over punktowy, który zdołał pokryć już na początku trzeciej kwarty rzucając ostatecznie 29 punktów. Dziś w kombinacji punktów ze zbiórkami jest na niego wystawiona linia 25,5, co ten specjalista od double-double powinien w obecnej formie ogarnąć bez większego problemu. Ponownie powinien trafić kilka "trójek" i dołożyć parę osobistych oraz layupów spod kosza. W matchupie ma LaMarcusa Aldridge'a, który również lubi rozciągać defensywę rywali rzutami z półdystansu, a Love powinien mieć nad nim przewagę szybkości, co może wykorzystać zarówno do punktowania jak i zbierania piłek z tablic (nabiegająć na kosz na dużej szybkości zwłaszcza w ofensywie). Jeśli skuteczność ponownie mu dopisze to jestem spokojny o ten over. Idealnym rozwojem sytuacji na parkiecie byłoby dla mnie wyłączenie z gry Jamesa przez Leonarda i przejęcie na siebie odpwiedzialności za wynik przez Lova, bo przecież ktoś te punkty dla Cavs musi rzucić (jest jeszcze oczywiście Irving, ale ten znowu gra w kratkę, a skoro wczoraj zagrał dobrze to wolę nie ruszać dziś jego overa). Tak więc niech ponownie Love usunie w cień Jamesa w tym meczu to będę bardzo zadowolonywink.


LeBron James under 25,5 pkt 1,75 29 pkt -

Kevin Love over 25,5 pkt+zbr 1,83 32 (21+11) +


29.01.2016


Na dzisiejszą noc próbuję over skrzydłowego Cleveland Kevina Love'a. Jego Cavs zmierzą się w wyjazdowym meczu z Detroit Pistons, a linią do pokonania dla Kevina będzie 14,5 punktów. Ostatnio jego forma wydaje się iść ku górze, a średnia z ostatnich pięciu meczów to 16,2 pkt, natomiast z całego sezonu 15,7. Tak więc linia jest jak najbardziej w zasięgu Love'a, a biorąc pod uwagę że matchup wypada mu z Ersanem Ilyasovą to będzie to pojedynek dwóch stretch four lubiących rozciągać obronę rywali i kąsać rzutami z dystansu, nie stroniąc od "trójek". Jeśli skuteczność dopisze Kevinovi to powinien ogarnąć tę linię, bo z około 13 rzutów z gry jakie oddaje podczas meczu 5-6 prób wypada zza lini 7,24. W ostatnim meczu przeciwko Phoenix Suns Kev oddał najwięcej rzutów spośród wszystkich graczy Cavs (17 z gry, w tym 8 za trzy punkty), co przełożyło się na 21 punktów i nie obraziłbym się gdyby przeciwko Pistons również dostał taki kredyt zaufania od trenera i kolegów z druzyny. Samo spotkanie powinno być dość otwarte i raczej nastawione na atak, gdyż obie drużyny rzucają swoim rywalom średnio powyżej 100 punktów i mam nadzieję, że przynajmniej 15 z nich zdobędzie tej nocy Kevin Love.


Kevin Love over 14,5 pkt 1,85 29 pkt +


28.01.2016


Z dzisiejszego zestawu par wybieram mecz w Indianie, gdzie do miejscowych Pacers przyjeżdżają Jastrzębie z Atlanty. Indiana ostatnio radzi sobie kiepsko i znalazła się niebezpiecznie blisko lini poniżej której playoffy oglada się przed telewizorem domowego zacisza. Pacers nie chcą chyba drugi rok z rzędu rozczarować swoich kibiców i najwyższa pora obudzić się z letargu jakim można nazwać bilans 3-7 w ostatnich 10-ciu spotkaniach. W większości z tych meczów losy zwycięstwa ważyły się do ostatniego rzutu, który akurat nie był mocną stroną Indiany. Moim głównym typem na to spotkanie będzie jednak indywidualny występ Paula George'a, który po kilku słabszych meczach wydaje sie powoli wracać do formy, która prezentował w listopadzie, kiedy to został wybrany zawodnikiem miesiąca w swojej Konferencji. Dwa ostatnie mecze PG13 to 31 i 34 punkty rzucone przeciwnikom i liczę, że tej nocy nawiąże do tej dobrej passy. Mając na uwadze chęć zagrania overa punktowego w jego wykonaniu poszukałem u bukmacherów najniższej możliwej lini i okazało się to być 22,5 pkt w Pari-Match. Myślę, że jest to linia jak najbardziej do pokonania dla George'a, gdyż jest niższa od jego średniej z całego sezonu (23,9), a forma jak wcześniej wspomniałem poszła u niego w tym tygodniu lekko w górę. Myślę też, iż Paul George powinien zostać najlepszym strzelcem tego spotkania, gdyż w drużynie z Atlanty punkty rozkładają się z reguły na kilku graczy i najlepiej punktujący w tym sezonie Paul Millsap osiąga poniżej 20-stu "oczek" na mecz (18,3), a pięciu zawodników Jastrzębi zalicza średnio dwucyfrową zdobycz punktową. Oczywiście zawsze może komuś wyjść dzień konia, ale to właśnie George powinien oddać najwięcej rzutów (15-20) i jeśli skuteczność mu dopisze to powinien osiągnąć ten cel bez problemów. Ostatnim typem jest poniekąd kombinacja moich wcześniejszych przemyśleń, a że kurs całkiem niezły i prawdobodobieństwo według mnie dość wysokie to zaryzykuję zwycięstwo Indiany połączone z jednoczesnym wynikiem punktowym George'a na poziomie +25 punktów (PaddyPower). Hawks będą B2B i liczę na ich lekkie podmęczenie, które zaowocuje przewagą szybkości Pacers i ich lidera, któremu powierzam dziś odpowiedzialność za moje zakłady, więc niech moc będzie z nimwink!


Paul George over 22,5 pkt 1,85 11 pkt -

Paul George najlepszym strzelcem meczu 1,80 11 pkt -
Indiana Pacers win /Paul George +25 pkt 3,30 111:92/11 pkt -


27.01.2016


Tej nocy skoncentruje się na spotkaniu w Minnesocie, gdzie miejscowe Wilki będą próbowały powstrzymać Oklahome City Thunder. Jako, że czeka ich ciężkie zadanie mam zamiar skupić się na overze punktowym jednego z graczy gospodarzy, a mój wybór pada na Karla-Anthonego Townsa. Środkowy Wilków jest tegorocznym numerem jeden draftu i jak do tej pory potwierdza, że Minnesota dokonała właściwego wyboru. Towns jest bardzo wszechstronnym graczem potrafiącym walczyć zarówno pod koszem jak i trafiać celnie z półdystansu. Jego średnia punktowa z tego sezonu to 16,1 pkt na jeden mecz i najniższą linią jaka znalazłem na jego over jest 15,5 pkt (Pari-Match). Ostatnie pięć spotkań w wykonaniu Townsa to trzykrotnie rzucone przez niego conajmniej 20 pkt i średnia 20,2 na jedno spotkanie. KAT powinien oddać dziś około 15-stu rzutów z gry, a jego skuteczność w tym elemencie koszykarskiego rzemiosła to 53,3%. Liczę na kilka celnych rzutów osobistych, które center Minnesoty wykonuje naprawdę dobrze (83,3%). Może dziś częściej niż zwykle stawać na lini rzutów wolnych, gdyż jego bezpośredni rywal po stronie Thunder Steven Adams jest znany z ostrej gry, a inteligentnie grający Towns powinien to wykorzystać. Jeszcze jeden fakt skłania mnie ku zagraniu overa, a jest nim styl gry Oklahomy polegający na szybkich atakach i wymianie ciosów z przeciwnikami. Jesli nawet większość drużyn nie jest w stanie pokonać Thunder to wykręca w meczach przeciwko nim ponad 100 punktów, co przekłada sie na większe zdobycze punktowe poszczególnych graczy. Tak więc linia 15,5 pkt na Townsa jest według mnie jak najbardziej do grania. Zwróciłem jeszcze uwagę na jeszcze jeden typ związany z środkowym Wilków, mianowicie pojedynek strzelecki z gwiazdą OKC Russellem Westbrookiem. Towns ma na starcie dodatni handicap +8,5 pkt, co jest dość sporą zaliczką. Oczywiście Russ może rzucić bez problemu około 30-stu punktów, ale KAT też jest w stanie odpowiedzieć na poziomie +20. Westbrook grał zeszłej nocy ponad 44 minuty w Nowym Jorku i dziś może być lekko zmęczony i jeśli mecz ułoży sie dobrze dla gości to trener Donovan może oszczędzać swoje największe gwiazdy, dzięki czemu zagrają w całym meczu poniżej 30-stu minut. Typ ze względu na ogromne możliwości Westbrooka mocno ryzykowny, ale skuszę się licząc przede wszystkim na dobre zawody w wykonaniu pierwszoroczniaka z Minnesoty, a dopiero w dalszej kolejności na słabszy dzień Westbrooka.


Karl-Anthony Towns over 15,5 pkt 1,85 19 pkt +

Karl-Anthony Towns +8,5 pkt vs Russell Westbrook 1,85 19:24 +


26.01.2016


Z dzisiejszej oferty wybieram spotkanie w Milwaukee, gdzie do miejscowych Jeleni przyjeżdżają Orlando Magic. Proponuje typ na zwycięstwo gospodarzy, gdyż będzie to dla nich absolutnie kluczowy mecz w kontekście pozostania wśród drużyn walczących o playoff. Magic wyprzedzają Bucks o jedną pozycję w tabeli Konferencji wschodniej i nie ma co ukrywać, że zwycięstwo w takim spotkaniu liczy sie podwójnie. Przewaga Milwaukee na starcie to na pewno własna hala oraz większa świeżość, gdyż Magic będą B2B i to w dodatku po konieczności rozegrania wczoraj przegranej ostatecznie dogrywki w Memphis. Bilans ostatnich dziesięciu meczów zespołu z Florydy to zaledwie jedno zwycięstwo przy dziewięciu porażkach, a Jelenie w tym samym czasie równo dzieliły zwycięstwa i porażki (5-5). Forma więc też powinna być po stronie gospodarzy. W tym spotkaniu po raz pierwszy w tym roku zasiądzie na ławce trenerskiej Jason Kidd, który po pauzie związanej z przebytą operacją pleców może wreszcie bez przeszkód poprowadzić ponownie swoja drużynę. Liczę na prezent dla trenera ze strony zawodników w postaci zwycięstwa, bo szansa na playoff wciąż jest realna tylko trzeba wreszcie zacząć regularnie wygrywać z zespołami w zasięgu Bucks, a taką drużyną są na pewno Magic.


Milwaukee Bucks vs Orlando Magic 1,48 107:100 +


25.01.2016


Dziś oczy wszystkich kibiców będą zwrócone na pojedynek dwóch najlepszych obecnie zespołów ligi NBA Golden State Warriors i San Antonio Spurs. Też mam swoje przewidyania odnośnie tego spotkania na szczycie, ale o tym za chwilę gdyż jako swój główny typ dnia obstawiam zdarzenia z innego meczu. Przed głównym daniem dnia skupię się na przekąsce, którą będzie spotkanie w Cleveland pomiędzy miejscowymi Cavaliers i Wilkami z Minnesoty. W Cleveland nie dzieje się ostatnio dobrze i pierwszą ofiarą tego stanu rzeczy został trener David Blatt, który przed trzema dniami został pozbawiony swojej funkcji. Jego następcą został Tyronn Lue, ale debiut nie należał do udanych a Cavs polegli we własnej hali z Bykami z Chicago. Dziś już nie może być mowy o potknięciu, gdyż i rywal nie z tej półki i ciśnienie na zwycięstwo na pewno będzie bardzo duże. Myślę, że gospodarze od początku zdominują wydarzenia na parkiecie i będą chcieli się mocno zrehabilitować za niepowodzenia w prestizowych meczach przeciwko GSW i Chicago. Handicap dość spory, ale spróbuję zaryzykować pokrycie go w dzisiejszym meczu przez Cavs. Gram również indywidualne zdarzenia obu rozgrywających ekipy z Cleveland. Pierwszy playmaker czyli Kyrie Irving grał ostatnio w kratkę, co spowodowało obniżenie lini na jego over punktowy. Sądzę, że granica 16,5 pkt jest jak najbardziej do pokrycia przez Irvinga, zważywszy że kryjący go Ricky Rubio nie należy do wybitnych obrońców. Spróbuje też over punktowy i asyst rezerwowego rozgrywającego Cavs Matthewa Dellavedovy. Dzisiejszej nocy będzie w Quicken Loans Arena obchodzone Narodowe Święto Austalii - Australian Day i pochodzący właśnie z Antypodów Dellavedova na pewno dostanie ponad dwadzieścia minut na parkiecie, które mam nadzieję spożytkuje w odpowiedni sposób i pokona wystawione na niego linie. Te są zaniżone w stosunku do jego średniej z całego sezonu (8,2 pkt i 4,8 ast), więc spróbuję to wykorzystać licząc na dobrą skuteczność i przegląd pola Australijczyka w dniu jego Narodowego Święta.


Cleveland Cavaliers -13 pkt vs Minnesota Timberwolves 1,98  114:107 -

Kyrie Irving over 16,5 pkt 1,87  17 pkt +
Matthew Dellavedova over 6,5 pkt 1,83  18 pkt +
Matthew Dellavedova over 3,0 ast 1,91  7 ast +


Wracając do hitu dnia to moim zdaniem Golden State Warriors powinni wygrać to spotkanie. Grający small ball Wojownicy powinni zabiegać rywali swoim stylem gry up tempo. Na pewno spotkanie potraktują bardzo poważnie, gdyż po pierwsze grają przed własną publicznością, a po drugie wciąż celują w pobicie rekordu Chicago Bulls z sezonu 1995/96 (72-10). Jak na razie bilans GSW to 40-4, więc na razie są dopiero w połowie drogi i nie mogą sobie pozwalać na zbyt częste porażki. Oczywiście Spurs także nie odpuszcą tego meczu i zagrają o zwycięstwo, ale myślę że trener Popovich nie będzie chciał odkryć wszystkich swoich kart, by zachować pare asów w rękawie na ważniejsze dla niego playoffy i bardzo prawdopodobne starcie obu drużyn w tej fazie rozgrywek. Nie widzę w szeregach Ostróg zawodnika, który będzie w stanie wyłączyć z gry Stephena Currego, bo Parker jest już za wolny, a Green gra bardzo slabo w tym sezonie i też nie nadążyłby za niesamowitym graczem Wojowników. Najlepszy obrońca Spurs Kawhi Leonard raczej zajmie sie Draymondem Greenem, który może nie mieć dziś łatwego matchupu. San Antonio dziś będzie musiało sobie radzić bez Tima Duncana, który narzekał ostatnio na bóle kolana i lekarze zalecili mu kilkudniowy odpoczynek. Tak więc reasumując wszystkie za i przeciw stawiam dziś na zwycięstwo Warriors i to w regulaminowym czasie gry.


Golden State Warriors (48 min) vs San Antonio Spurs 1,60  120:90 +
 


23/24.01.2016


Tylko cztery spotkania czekają nas tej nocy, a ja biorę "na warsztat" mecz w Toronto pomiędzy miejscowymi Raptors i Los Angeles Clippers. Spodziewam się zaciętego spotkania bowiem obie drużyny mają identyczny bilans 25-18 i ciężko tu wskazać jednoznacznie kandydata na zwycięzcę. W takim przypadku skupię się po raz kolejny na indywidualnych wyczynach zawodników, a dziś biorę pod lupę rozgrywającego gości z LA - Chrisa Paula. Celem do osiągnięcia będzie dzisiaj dla niego double-double. CP3 osiąga w tym sezonie średnio 18,5 pkt i 9,7 ast na jedno spotkanie, a większość z nich kończy dwucyfrowymi wynikami w obu wspomnianych kategoriach. Sądzę, że z punktami nie powinno być problemu, a sporną kwestią będą asysty. Uważam jednak, że przy dobrej ostatnio dyspozycji strzeleckiej J.J. Redicka powinien on zamienić kilka podań kolegi z obwodu na punkty, co zaowocuje asystami dla Paula. Na pewno jak zwykle będzie też szukał DeAndre Jordana, który przeważnie w bardzo efektowny sposób kończy z góry podania swojego rozgrywającego. Są też pewne przesłanki, iż w dzisiejszym spotkaniu możemy zobaczyć wracającego po miesiącu absencji spowodowanej urazem mięśniowym Blake'a Griffina. Wybrał się on w podróż z drużyną na objazd wschodniego wybrzeża i nie jest wykluczony jego występ w tym meczu, a jeśli tak by się stało to mało kto tak dobrze współpracuje z nim jak właśnie Chris Paul i wtedy byłbym spokojniejszy o dwucyfrową liczbę asyst CP3. Decyduję się więc na double-double w wykonaniu Paula i liczę, że mecz będzie na tyle wyrównany i zacięty, że rozgrywający LAC spędzi na parkiecie ponad 30 minut w czasie których zaliczy dwucyfrową zdobycz zarówno w punktach jak i w asystach jak to robił wielokrotnie w tym sezonie.


Chris Paul double-double tak 1,75  23pkt, 11 ast +


23.01.2016


Z dzisiejszego zestawu par wybieram spotkanie w Sacramento, gdzie miejscowi Kings podejmą Indianę Pacers. Powinien to być otwarty mecz, gdyż obie drużyny grają do przodu i pewnie pójda na wymiane ciosów. Trochę ciężko mi wytypować zwycięzcę, gdyż z Królami to różnie bywa potrafią rozegrać świetne spotkanie lub stracić wysoka przewagę w ciągu paru minut. Linia punktowa też dosyć wysoko ustawiona (215,5) więc spróbuję indywidualne osiągniecia zawodnika gospodarzy, a na tapetę biorę najwiekszą gwiazdę drużyny - DeMarcusa Cousinsa. Boogie jest ostatnio w dobrej formie i w 2016 roku w dziesięciu rozgranych przez Królów meczach uzyskał średnio 30,9 punktów aż siedmiokrotnie przekraczając granicę 30-stu pkt. Bukmacherzy w większości wystawiają na niego na dzisiejsze spotkanie linię 28,5 pkt do pokonania, ale poszperałem trochę i znalazłem jednego buka, który umiejscowił granicę w okolicach średniej DMC z całego sezonu czyli 26,5 pkt (Cousins ma 26,1 w obecnych rozgrywkach). Taki prezencik zafundował nam Paddy Power, nie biorąc chyba pod uwagę świetnej ostatnio formy środkowego Sacramento oraz faktu, iż po stronie gości nie ma jakiegos wybitnego obrońcy wśród wysokich graczy. Miles Turner powinien się odbijać od Cousinsa, Lavoy Allen jest za niski, a Ian Mahinmi znów za wolny. Strategia gry Królów polega na przekozłowaniu piłki przez Rajona Rondo w okolice pomalowanego i dostarczeniu jej Cousinsowi, którego zadaniem jest zdobycie punków. Boogie, który jest pierwszą strzelbą ekipy z Sacramento uwielbia to robić i praktycznie w każdym meczu oddaje powyżej dwudziestu rzutów z gry. W tym sezonie wziął się nawet za rzuty za trzy punkty z całkiem niezłym skutkiem oraz utrzymuje wciąż wysoką jak na centra skuteczność rzutów wolnych 74,5%. Najwiekszym zagrożeniem tego overa może być łatwość łapania przez niego fauli, wiążąca się z częstszym przebywaniem na ławce rezerwowych w celu ochłonięcia i dość częste wykluczenia za niesportowe zachowanie. Zaryzykuję jednak obniżoną linię aż o dwa punkty w stosunku do innych bukmacherów i zagram ten typ oraz kombinację punktów i zbiórek, która w PP jest również obniżona w stosunku do innych bukmacherów i wynosi 37,5. Przy dobrych wiatrach DeMarcus może ją przeskoczyć samymi punktami, ale nie wymagam od niego aż takich cudów (choć stać go na to). Niech zrobi +30 w punktach i ustanowi double-double to będę bardzo usatysfakcjonowanywink.


DeMarcus Cousins over 26,5 pkt 1,83  48 pkt +

DeMarcus Cousins over 37,5 pkt+zbr 1,83  61 (48+13) +

W obu przypadkach spory zapaslaughing, a DMC w wielkiej formie!


22.01.2016


Dzisiaj skupiam się na meczu w Bostonie gdzie tej nocy zawitają Byki z Chicago. Ja wybieram z tego wydarzenia over punktowy środkowego Bulls Pau Gasola. Hiszpan zawalił kompletnie ostatni mecz przeciwko Golden State Warriors, w którym zdobył tylko 1 punkt, nie trafiając ani jednego z ośmiu oddanych rzutów z gry. Być może przytłoczyło go starcie z Mistrzami NBA i dość szybki blow out w ich wykonaniu. Gasol rozegrał najgorszy mecz w swojej karierze, ale w spotkaniu poprzedzającym starcie z Wojownikami rzucił Tłokom z Detroit 31 punktów, więc tamten mecz przeciwko GSW umieszczam w kategorii wypadku przy pracy. Po tamtym fatalnym występie spadła jego średnia punktowa na jeden mecz i tym samym bukmacherzy obniżyli o jeden punkt linię graniczną jaka do tej pory towarzyszyła Gasolowi (z 17,5 na 16,5 pkt). Myślę, że dzisiaj będzie chciał po pierwsze zrehabilitować się za tamtą klapę, a po drugie nie mając za przeciwników w matchupie jakichś wybitnych postaci na swojej pozycji (Sullinger, Olynyk, Zeller - w mojej opini żaden nie jest klasycznym centrem) powinien dostawać więcej podań i zamieniać je na punkty. Olynyk i Sullinger dość dużo faulują i Gasol może dość często stawać na lini rzutów wolnych, a te wykonuje chyba najlepiej spośród wszystkich środkowych w NBA (80% skuteczności). Stawiam więc na over Hiszpana w tym spotkaniu i nie mogąc znaleźć double-double w jego wykonaniu w ofercie żadnego znanego mi bukmachera dorzucam over punktów+zbiórek, gdyż powinien zdominować "pomalowane" i zebrać przynajmniej 10 piłek z tablic.


Pau Gasol over 16,5 pkt 1,85  18 pkt +

Pau Gasol over 28,5 pkt+zbr 1,85  29 (18+11) +


21.01.2016


Na dzisiejszą noc wybieram pojedynek pomiędzy Kyrie Irvingiem i J.J. Redickiem. Z góry zaznaczam, iż pójde w kierunku rozgrywającego Cavs, który ostatni mecz miał słaby (zaledwie 8 pkt) i myślę, że w dzisiejszym pojedynku odbije sobie to niepowodzenie ze spotkania przeciwko GSW. Tam zagrał tylko 22 minuty i trafił 3 z 11 rzutów z gry. Wojownicy szybko wyjasnili sprawę i Irving przesiedział większość drugiej części meczu na ławce rezerwowych. Dzisiejsze spotkanie powinno być wyrównane i sądzę, że Kyrie spędzi na parkiecie ponad 30 minut oddając około 20 rzutów. Jeśli dołoży do tego skuteczność na poziomie około 40-50 % to powinno być dobrze. Matchup z Chrisem Paulem będzie spotkaniem dwóch być może najlepiej operujących piłką graczy w lidze (widziałbym tam jeszcze Stephena Currego, Kemba Walkera, Johna Walla) i na pewno będzie na co popatrzeć. CP3 nie jest jakimś wybitnym obrońcą i Irving powinien go nieraz zgubić w dzisiejszym meczu swoimi niesamowitymi crossoverami kończonymi wejściami pod kosz. Co do Redicka to ostatnie spotkanie zagrał na genialnym poziomie rzucając Rakietom 40 punktów i ustanawiając swój rekord kariery. Jednak gracze z Houston wyjątkowo pozorują w tym sezonie grę obronną i zostawiali J.J.-owi zbyt dużo miejsca, a ten karał ich celnymi "trójkami". Nie mówię, że Cavs są wybitnymi defensorami, ale na pewno obrońca LAC nie będzie miał tyle miejsca na parkiecie co dwa dni temu. Oprócz pojedynku gram też over punktowy Irvinga, który jest o prawie 2 punkty wyższy od jego średniej z tego sezonu, ale pamiętajmy iż zagrał on po kontuzji dopiero 14 meczów i z każdym następnym powinien coraz lepiej wyglądać. Stać go przecież na występ +50 jak w zeszłym sezonie kiedy z 55 punktami ustanawiał indywidualny rekord zeszłorocznych rozgrywek, więc dzisiaj +20 powinno wpaść. A jeśli jeszcze więcej to nie obrażę się napewnosmile. Do tego wszystkiego czuję zwycięstwo Cavs w tym spotkaniu, ale kurs trochę za niski żeby go pobrać, więc poczekam na live i jeśli podskoczy trochę do góry to wówczas dopiero zagram na gospodarzy.


Kyrie Irving vs J.J. Redick (punkty) 1,92  21:17 +

Kyrie Irving over 17,5 pkt 1,87  21 pkt +


20.01.2016


Mój typ numer jeden na dzisiejszą noc to zwycięstwo Houston Rockets z Detroit Pistons. Uważam, że Rakiety grają ostatnio nieco lepiej i być może zaczynają budować apogeum formy przed decydującą częścią rozgrywek. Do odrobienia mają spory dystans, bo na aby nie trafić w pierwszej rundzie playoffów na GSW, SAS i OKC muszą zająć co najmniej piąte miejsce w tabeli konferencji zachodniej, co oznacza konieczność przeskoczenia Memphis i Dallas. Zadanie jak najbardziej możliwe do wykonania, ale trzeba zacząć wreszcie seryjnie wygrywać. Potencjał w drużynie jest duży, tylko jakoś chęci do gry w defensywie nie widać. Ostatnie pięć meczów w wykonaniu Rakiet to bilans 3-2, a porażka sprzed dwóch dni z LA Clippers po dogrywce wcale nie musiała się przydarzyć, bo świetne zawody rozegrali w tym spotkaniu Dwight Howard i Marcus Thornton. Na ich nieszczęście mecz życia rozegrał J.J. Redick i Rakiety ostatecznie poległy. Trochę mniej widoczny był tego dnia lider ekipy z Houston James Harden i myślę, że dzisiaj będzie chciał się pokazać z lepszej strony. Goście z Detroit w ostatnich pięciu meczach zaliczyli 3 porażki i myślę, że tej nocy pogorszą swój bilans. Oby tylko Rockets odpowiednio skupili się na defensywie. Ozdobą spotkania może być pojedynek na tablicach obu środkowych - Dwighta Howarda i Andrew Drummonda, którzy zajmują odpowiednio 3 i 1 miejsce w klasyfikacji zbiórek w całej lidze. Center gospodarzy zaliczył w ostatnim meczu z LAC aż 26 zbiórek i nie powinien dzisiaj dać się przepychać pod koszem swojemu odpowiednikowi z Detroit. Spróbuję zatem dodać do zwycięstwa Houston większą ilość zbiórek na korzyść środkowego Rakiet wykorzystując wyższy kursna niego. Howard w ostatnich pięciu meczach zbierał średnio 15,8 piłek z tablic, podczas gdy Drummond 13,8. Liczę więc na dobrą skuteczność w dzisiejszym spotkaniu graczy Rockets i co za tym idzie mniej szans dla Drummonda na zbiórki.


Houston Rockets vs Detroit Pistons 1,69  114:123 -

Dwight Howard vs Andrew Drummond (zbiórki) 2,40  1:11 - (Howard zagrał tylko 55 sekund po czym doznał kontuzji i już nie wrócił do gryfrown)


Zastanawia mnie też linia punktowa na spotkanie Washington Wizards z Miami Heat i odnoszę wrażenie, że jest trochę za wysoko ustawiona. Wiadomo, iż bukmacherzy sugerują się średnią punktów z całego sezonu, ale nie wzięli pod uwagę fatalnej ostatnio dyspozycji strzeleckiej zwłaszcza ekipy z Florydy. Dwa ostatnie mecze w ich wykonaniu to 74 i 79 punktów, więc grubo poniżej średniej w całych rozgrywkach. Wizards też w ostatnim spotkaniu na własnym parkiecie z Portland nie zdołali uzbierać stu punktów, a dziś przyjdzie im się zmierzyć z jednym z najwolniej grających zespołów w lidze. Heat zwalniają tempo akcji i skupiają się bardziej na defensywie niż ataku od czego większość drużyn w NBA odchodzi już od zeszłego sezonu. Myślę, że ten mecz może być napędzany szybkimi akcjami Johna Walla, ale w odpowiedzi będzie mozolne budowanie ataku przez gości. Jesli skuteczność im nie dopisze to naprawdę ciężko będzie przekroczyć wyznaczoną linię. Zaryzykuję więc under zarówno Miami jak i obu drużyn do spółki.


Washington Wizards vs Miami Heat under 196,5 pkt 2,00  106:87 +

Miami Heat under 96,5 pkt 1,91  87 pkt +


Na koniec typ pod wysoki kurs, który wystawiają bukmacherzy na Chicago Bulls w dzisiejszym meczu z Golden State Warriors. Wiadomo jak mocni są Wojownicy, ale jednak jadą do drużyny z dużym potencjałem i jeśli Bykom uda się jakoś ograniczyć poczynania niesamowitego Stephena Currego to może coś z tego być. Za jego wyłączenie z gry będzie odpowiadał Jimmy Butler, który jest dobrym obrońcą i powinien potraktować ten matchup jako swoiste wyzwanie, bo formę osiągnął ostatnio bardzo wysoką wyrównując między innymi rekord punktowy sezonu Currego (53 pkt) i dobrym występem w takim spotkaniu ugruntowałby swoja pozycję w panteonie obecnych gwiazd NBA. Na środku Gasol powinien dominować nad Bogutem i liczę na dobre zawody w jego wykonaniu. Oczywiście nie zdziwię się jak wszystko skończy sie podobnie jak parę dni temu podczas wizyty GSW w Cleveland kiedy to goście zmasakrowali Cavs, ale równie dobrze Bulls mogą dzisiaj sprawić niespodziankę skoro Detroit Pistons potrafili wyraźnie pokonać Wojowników na własnym parkiecie. Kurs upoważnia do grania kontry w trakcie meczu i jeśli pojawi się taka możliwość to nie omieszkam z niej skorzystać znając niesamowite możliwości Mistrzów NBA.


Chicago Bulls vs Golden State Warriors 3,60  94:125 -

Pau Gasol over 16,5 pkt 1,80  1 pkt - (tragiczny występ Gasola 0/8 z gry)


19.01.2016


Na dzisiejszą noc proponuję jeden typ, a wybieram zwycięstwo Pelikanów z Minnesotą. Obie drużyny wczoraj grały ze zmiennym skutkiem, ale ekipa z Nowego Orleanu miała trudniejsze zadanie zmagając się na wyjeździe z Memphis Grizzlies i naprawdę niewiele brakowało by wygrali ten mecz. NOP od początku sezonu borykają się z kłopotami i grają zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Jest to spowodowane przede wszystkim kontuzjami jakie prześladowały ich niemiłosiernie i do tej pory wciąż nie wszyscy zawodnicy są do dyspozycji trenera Alvina Gentrego. Obecnie poza wyłączonym z gry do końca rozgrywek Quincy Pondexterem na zdrowie narzeka Tyreke Evans i jego występ w spotkaniu z Timberwolves stoi pod znakiem zapytania. Kłopotem Pelikanów jest brak stabilności i jeśli jeden zawodnik rozgrywa dobre zawody to akurat pozostali pozostają w cieniu. Jest to jedna z przyczyn tego, iż Pells nie mogą wygrać kilku spotkań z rzędu i odbić sie od ligowego dna. Mimo tej mizerii ich szanse na playoff są wciąż realne z powodu ogólnie gorszej dyspozycji ekip z zachodniej części USA w obecnych rozgrywkach. Taki mecz jak ten z Minnesotą jest w ich przypadku wyjątkowo ważny, gdyż takim zwycięstwem pogrążają jednocześnie bezpośrednich rywali w walce o playoff. Może akurat Wilki nie stawiają za swój główny cel w tym sezonie awansu, ale jeśli NOP o tym wciąż myślą (a nie wyobrażam sobie żeby było inaczej) to ten mecz muszą absolutnie wygrać. Liczę więc na Anthonego Davisa i jego kolegów i sądzę, że nie dadzą dziś plamy przed własną publicznością.


New Orleans Pelicans vs Minnesota Timberwolves 1,50  114:99 +


18.01.2016


Moją pierwszą propozycją na dzisiejszy zestaw par jest spotkanie w Waszyngtonie pomiędzy miejscowymi Wizards i Portland Trail Blazers. Ja spróbuję skupic sie na rozgrywających obu drużyn i ich ewentualnych zdobyczach punktowych. Ostatnie mecze w ich wykonaniu to dwa przeciwległe bieguny. Wall rzucił przeciwko Bostownowi 36 punktów i gdyby trafił w ostatniej sekundzie prosty layup doprowadziłby do dogrywki i pewnie zanotował występ na poziomie +40. Lillard w tym samym czasie zagrał jedno ze słabszych swoich spotkań w obecnym sezonie trafiając tylko 4 z 18 rzutów z gry i zdobywając tylko 14 punktów w przegranym spotkaniu z Philadelphią. Ale to nie znaczy, że nie potrafi on seryjnie zdobywać sporych ilości punktów. Jego średnia z tego sezonu to 24,7 pkt i z taką linią będzie się musiał uporać w dzisiejszym spotkaniu. Ostatnie pięć meczów Lillarda to trzykrotnie przekroczona linia i to dość wyraźnie (40, 31, 33 pkt). Lider Blazersów przeplatał te występy dwoma mniej udanymi meczami w swoim wykonaniu, gdyż poza wspomnianymi 14 punktami zdobył ich jeszcze 21 (czyli wcale nie taki kiepski mecz). Gra on w kratkę, więc teraz powinna przyjść pora na dobre zawody z wynikiem +30. Wall zaś zdobywa średnio 20,3 punktów i na przestrzeni ostatnich pięciu meczów kręcił się koło takiej właśnie sumy oczek praktycznie w każdym spotkaniu poza wyraźnym przekroczeniem tej lini we wspomnianym starciu z Bostonem. Do ekipy Czarodziejów wrócił ostatnio po kontuzji ich główny strzelec Bradley Beal i na pewno parę rzutów odbierze dziś swojemu koledze z zespołu. Jednak skoro Wall nie schodzi poza przyzwoity poziom to swoje też dzisiaj na pewno dorzuci. Obie drużyny zdobywają średnio ponad 100 pkt w swoich meczach, więc liczę dziś na podtrzymanie tej tendencji, a także na to iż w rolach głównych wystąpią wspomniani przeze mnie zawodnicy. Przy dobrym dniu każdy z osobna potrafi rzucić bez problemu +30, co mam nadzieję dziś nastąpi zwłaszcza w przypadku Lillarda. Tak więc na to spotkaniewybieram parę kombinacji z ich udziałem i zobaczymy co z tego wyjdzie (a raczej mam nadzieję wejdziewink).


Damian Lillard + John Wall over 46,5 pkt 1,85  25 pkt (14+9) -

Damian Lillard over 24,5 pkt 1,95  14 pkt -
Damian Lillard -1,5 vs John Wall 1,85  14:9 +


Drugi typ idzie w kierunku Byków z Chicago, którzy jadą do Detroit na mecz z miejscowymi Pistons. Tłoki grają ostatnio dobrze, co pokazali w wygranym wyraźnie spotkaniu z mistrzami NBA Golden State Warriors. Byki graja trochę ponizej swoich mozliwości, ale fantastyczną formą eksplodował w tym roku Jimmy Butler i na niego właśnie przede wszystkim liczę. Poza tym uważam, że Pau Gasol jest w stanie powalczyć pod koszem z Andrew Drummondem i ograniczyć jego ilość zbiórek, a także zdobyc kilkanaście punktów w meczu. Jeśli do tego wyjdzie dobry mecz Rose'owi, to Byki powinny dać radę. Ostatnie spotkanie tych dwóch drużyn w Chicago zakończyło sie triumfem Tłoków po czterech dogrywkach, więc Bulls na pewno będą pałali chęcią rewanżu. Sytuacja w tabeli konferencji wschodniej bardzo wyrównana i takie mecze pomiędzy drużynami z tej samej dywizji mają większy ciężar gatunkowy. Kurs uważam za przyzwoity i pobieram zwycięstwo gości.

Detroit Pistons vs Chicago Bulls 2,37  101:111 + 


17.01.2016


Dzisiaj próbuję over Oklahomy w meczu z Miami Heat. Linia obniżona o prawie 10 punktów w stosunku do "zwyczajnych" spotkań OKC. Piszę zwyczajnych, gdyż każdy kibic NBA wie jaki jest styl gry Żarów z Miami, a jeśli ktoś nie zauważył to już objaśniam. Heat lubią rozgrywać wolne akcje i skupiają się bardziej na defensywie niż forsowaniu szybkich ataków w stylu up tempo. Rzucają średnio 97 punktów w meczu, tracąc 95,5. Oklahoma natomiast to ich totalne zaprzeczenie, oni wręcz uwielbiają atakować i zdobywają średnio 108,8 pkt na jedno spotkanie. Pytanie kto komu narzuci swój styl gry? Ja stawiam na gospodarzy, którzy przed własną publicznością rzucają więcej punktów niż na wyjazdach i na pewno będą chcieli usatysfakcjonować swoich kibiców. Dwa główne żądła Oklahomy to grający na obwodzie duet Westbrook-Durant, a Miami lepiej broni akurat na frontcourcie (zwłaszcza niesamowity Whiteside). Backcourt Miami raczej nie powinien wyłączyć z gry tej niesamowicie ofensywnie nastawionej pary. Kilka dni temu grający równie ofensywnie i także opierający punktowanie głównie na obwodzie Golden State Warriors rzucili Miami 111 punktów, więc czemu Thunder mają dzisiaj nie pokonać wystawionej lini?!


Oklahoma City Thunder over 104,5 pkt 1,90  99:74 -

 


16.01.2016


Moją propozycją na dzisiejszą noc jest over punktowy Giannisa Antetokounmpo. Skrzydłowy Milwaukee jest ostatnio w wysokiej formie i sądzę, że powinien uporać się z linią wystawioną na dzisiejszy mecz jego Bucks przeciwko Charlotte Hornets. Granica u bukmacherów waha się od 15 do 16,5, więc oczywiście grając over wybieram ten niższy próg. Ostatnie trzy mecze w wykonaniu Giannisa to: 28, 19 i 29 punktów. Za każdym razem trafiał z ponad 50-cio procentową skutecznością oddając średnio 14 rzutów i dodając do tego 8 trafionych rzutów wolnych. Jeśli ten trend utrzyma w dzisiejszym spotkaniu to jestem spokojny o pokrycie overka. Match up rozegra z Marvinem Williamsem nad którym ma przewagę zarówno wzrostu jak i szybkości tak więc zostaje tylko liczyć na to, iż Giannis nie bedzie zmęczony wczorajszym meczem z dogrywką przeciwko Atlancie. Ale Szerszenie też grały wczoraj ciężkie spotkanie z Pelikanami, więc ich gracze też nie będą pewenie tryskać energią. Zatem liczę na podtrzymanie dobrej passy skrzydłowego Jeleni i co najmniej 16 punktów z jego strony.


Giannis Antetokounmpo over 15 pkt 1,90  14 pkt -

 


15.01.2016


Na tę kolejkę spotkań próbuję ponownie Chicago Bulls, które tym razem zmierzy się we własnej hali z Dallas Mavericks. Byki stoczyły kilkanaście godzin temu nieoczekiwanie zacięte spotkanie z Philadelphią 76ers, które rozstrzygnęli na swoją korzyść dopiero po dogrywce. Fantastyczne zawody rozegrał w Filadelfii Jimmy Butler, który rzucił aż 53 punkty potwierdzając znakomitą ostatnio formę. Liczę na podtrzymanie tej dyspozycji przez obrońcę Bulls także w dzisiejszym meczu i nie mam wątpliwości, iż fakt grania B2B nie przeszkodzi temu świetnie przygotowanemu fizycznie zawodnikowi w rozegraniu kolejnego dobrego spotkania. Pod znakiem zapytania stoi występ Gasola i Rose'a, ale dlatego też kurs jest tak wysoki na gospodarzy, a ich udział w meczu wcale nie jest wykluczony. Jeśli nagle pojawi się informacja o udziale choćby jednego z nich w grze to wówczas kurs na Byki poleci na pewno w dół. Dallas jest w tym sezonie bardzo rzetelne i według mnie niespodziewanie wysoko w tabeli konferencji zachodniej, ale nie jestem przekonany do faworyzowania ich na parkiecie nawet osłabionych Bulls, więc idę w stronę gospodarzy licząc na fantastycznego Butlera i własne ściany United Center.


Chicago Bulls vs Dallas Mavericks 2,08  77:83 -


Drugą propozycją na nadchodzącą noc będzie indywidualny występ Kyrie Irvinga w meczu przeciwko Houston Rockets. Rozgrywający Cavs zagra przeciwko bardzo słabo broniącej w tym sezonie ekipie Rakiet i liczę na sporo punktów w jego wykonaniu. Po kontuzji i rehabilitacji nie ma już śladu i Irving będzie miał do dyspozycji między 15 a 20 rzutów i jeśli tylko będzie trafiał z ponad 40-to procentową skutecznością to spokojnie da radę wyznaczonej linii. Naprzeciwko niego zagra Patrick Beverly, będacy niezłym obrońcą ale nie w tym sezonie. Houston dosłownie pozorują obronę od początku tegorocznych rozgrywek i dla tak wszechstronnego gracza jak Irving powinna to być woda na młyn. Potrafi on zarówno penetrować okolice pomalowanego jak i trafiać z półdystansu oraz za trzy punkty, a opanowanie piłki ma na najwyższym poziomie (jesli nie najlepszym w całej lidze). Oby tylko dobrze wszedł w mecz i trafił pierwsze rzuty to poczuje pewność siebie i nie zdziwię się jeśli zostanie najlepszym strzelcem całego meczu (mając za przeciwników takie gwiazdy jak LBJ i JH13).

Kyrie Irving over 17,5 pkt 1,75  23 pkt +


14.01.2016


Dzisiaj gram na Chicago Bulls w meczu z Philadelphią niezależnie od tego którzy gracze będa odpoczywać. Byki jadą do Filadelfii z bagażem trzech porażek z rzędu i nie wyobrażam sobie, by dzisiejszej nocy polegli po raz czwarty z drużyną, która do tej pory w czterdziestu spotkaniach zdołała wygrać zaledwie cztery razy. Nie interesuje mnie czy Bulls wystapią bez Butlera i Rose'a, gdyż nawet druga piątka ekipy z Chicago powinna bez problemu górować nad Szóstkami. Taki mecz będzie szansą na pokazanie swoich umiejetności dla niezadowolonego ze swojej pozycji w zespole Joakima Noah'a lub obiecującego pierwszoroczniaka Bobbyego Portisa. Dla podniesienia kursu gram zwycięstwo Byków w regulaminowym czasie gry, bo nie sądzę żeby chcieli się bawić w nerwową końcówkę i ewentualną dogrywkę. Jestem do tego typu wyjatkowo przekonany i gram go troche mocniej (stawka 7/10).


Philadelphia 76 ers vs Chicago Bulls (48 min) 1,38  111:115 - (niestety po dogrywcefrown)
 


13.01.2016


Dzisiaj postawię na przerwanie serii siedmiu porażek przez Charlotte Hornets, którzy podejmą w nocy Atlantę Hawks. Szerszenie od końca zeszłego roku wpadły w dołek i nie mogą się jak do tej pory z niego wydostać. Jeszcze w połowie grudnia byli przez chwilę na trzecim miejscu w konferencji wschodniej, a Atlanta w tym samym czasie znajdowała sie poza miejscem playoffowym. Obecnie sytuacja sie odwróciła, ale myslę że dzisiejszy mecz będzie dla Szerszeni dobrą szansą na przerwanie złej passy. Do składu po kilkumeczowej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił Nicolas Batum i to powinno być wzmocnienie dla ekipy z Charlotte. Nick nie jest oczywiście w takiej formie jak na początku sezonu, kiedy to był w stanie zdobywać triple-double, ale na pewno swoje od siebie doda. Większość odpowiedzialności za wynik meczu powinni wziąć na siebie obwodowi gracze Hornets i liczę na dobry występ Kemby Walkera, Jeremich Lina i Lamba. Na środku brakuje Ala Jeffersona, ale nie po raz pierwszy w tym sezonie i zarówno Cody Zeller jak i Frank Kaminski powinni go odpowiednio zastąpić. Atlanta jest mocna na fontcourcie gdzie w wysokiej dyspozycji utrzymują się Paul Millsap i Al Horford, ale backcourt nie gra ostatnio zbyt dobrze i tu upatruję szansy Szerszeni na zdominowanie tej części parkietu i celne rzuty za trzy punkty (obie drużyny lubią ten element gry). Wśród gości pod znakiem zapytania stoi występ w tym spotkaniu Jeffa Teague'a i Thabo Sefaloshy narzekających na urazy kostki i nadgarstka. Reasumując stawiam na Charlotte i mam nadzieję, że gospodarze bedą mieli dziś dobrze nastawione celowniki oraz, że pomogą im ściany i wygrają w końcu w 2016 roku.


Charlotte Hornets vs Atlanta Hawks 2,31  107:84 +


Zastanawia mnie też dość wysoki kurs na Milwaukee Bucks w meczu z Washington Wizards. Goście mają co prawda kiepski sezon, ale Czarodziejom wiedzie się tylko trochę lepiej i nie widzę aż takiej przepaści między obiema drużynami. Do tego w Waszyngtonie jest istny szpital, a do kontuzjowanych Beala, Andersona i Humphriesa dołączył również Marcin Gortat, któremu wdało się zakażenie w rozbite kolano. Również John Wall narzekał na bolące kolano i musiał zrobić jego prześwietlanie. Dodał też, iż najchętniej odpocząłby trochę dla podreperowania zdrowia, ale nie pozwala mu na to sytuacja kadrowa jego drużyny. W zespole z Milwaukee pierwsza piątka oraz większość zmienników jest gotowa do gry i powinni przystąpić do tego spotkania w dobrych nastrojach po zwycięstwie dwa dni temu nad Chicago Bulls. Bucks grają bardzo himerycznie w tym sezonie i równie dobrze mogą dziś polec w Waszyngtonie, ale jednak w związku z kontuzjami Wizards uważam, że kurs na gości jest zawyżony i próbuję delikatnie zagrać zwycięstwo Jeleni (stawka 2/10), a w trakcie meczu jeśli będzie ku temu okazja skontruję to zdarzeniewink.


Washington Wizards vs Milwaukee Bucks 3,22  106:101 -
 


12.01.2016


Na dzisiejszą noc wybieram pojedynek na zbiórki pomiędzy liderem tej klasyfikacji Andrew Drummondem i skrzydłowym San Antonio Spurs LaMarcusem Aldridge'm. LMA rozpoczyna tę rywalizację z handicapem +4,5 i mam wrażenie, że nie jest wcale skazany na porażkę. Po słabszym początku sezonu w jego wykonaniu teraz zdążył się już odnaleźć w systemie gry trenera Popovicha i zaczyna co mecz zaliczać double-double. Jego średnia zbiórek w sezonie wynosi 8,9 na jedno spotkanie, ale jeśli policzymy już tylko tegoroczne mecze wzrasta do 10 zebranych piłek. U Drummonda tendencja jest odwrotna i jak na początku sezonu zaliczał ponad 20 zbiórek tak teraz średnia spadła do 15,6, a niecały tydzień temu przeciwko Bostonowi zaliczył tylko 5 zbiórek w całym spotkaniu. Ostrogi są na szóstym miejscu jako drużyna w klasyfikacji zbiórek i myślę, że nie dadzą sobie dzisiaj dmuchać w kaszę na tablicach, a Aldridge powalczy o kolejne double-double. Razem z Timem Duncanem swoim doświadczeniem i odpowiednim ustawianiem się w pomalowanym powinni odrzucić nieco od kosza centra Tłoków i stawiam, że nie przekroczy on dzisiaj liczby piętnastu zbiórek w meczu. Próbuję więc trzy zdarzenia na raz licząc na jackpotawink.

Andrew Drummond vs LaMarcus Aldridge + 4,5 zbr 1,95  10:13 +
LaMarcus Aldridge over 9,5 zbr 2,00  13 zbr +
Andrew Drummond under 15,5 zbr 1,75  10 zbr +


11.01.2016


Nadchodząca noc przyniesie nam tylko 3 spotkania, ale emocji nie powinno brakować. Pierwszym typem, który mam zamiar zagrać jest over punktowy środkowego Brooklyn Nets - Brooke'a Lopeza. Nets będą miele wyjątkowo wymagajacego rywala, bo przyjdzie im się zmierzyć z San Antonio Spurs. Ostrogi są świetnie ułożoną drużyną i najprawdopodobniej wywiozą zwycięstwo z Brooklynu, ale myślę że center Netsów jest w stanie pokonać wystawioną linię 18,5 punktów. Jego średnia w tym sezonie to 19,8 pkt na jedno spotkanie, a ostatnie 5 meczów to odpowiednio: 19, 17, 24, 19 i 30 pkt, co daje znowu średnio 21,8 punktów i jak widać tylko raz Lopez nie pokonał wyznaczonej na dzisiaj granicy. Tej nocy przyjdzie mu sie zmagać z wiekowymi graczami: Timem Duncanem i Davidem Westem, którzy na pewno potrafią się świetnie ustawiać w obronie, ale ich mobilność już nie jest taka jak jeszcze sezon czy dwa sezony temu. Brook Lopez oddaje średnio 16 rzutów z gry na jedno spotkanie trafiając 8 z nich. Trzeba mu też oddać, iż świetnie jak na środkowego wykonuje rzuty osobiste (80%) i przeciwnikom nie opłaca się zbyt często go faulować. Nets nie rzucają zbyt wielu punktów w swoich meczach i nie sądzę, żeby w meczu z San Antonio punktowali ponad przeciętną, ale pewnie te kilkanaście prób + pare osobistych przejdzie przez ich największą gwiazdę i jeśli znajdzie receptę na środkowych rywali to powinien pokryć dzisiejszą linię. Zagram jeszcze skromnie typ na największą ilość punktów w meczu zdobytą przez Lopeza, gdyż SAS raczej rozkładają swoje zdobycze na kilku zawodników i rzadko kiedy jeden z nich zdobywa + 25 pkt, a Lopezowi takie mecze się zdarzają. Tak więc dzisiaj trzymam kciuki za Brooke'a i niech skuteczność będzie z nimwink.

Brook Lopez over 18,5 pkt 2,00  18 pkt -
Brook Lopez najlepszym strzelcem meczu 4,00 18 pkt - (LaMarcus Aldridge 25 pkt)


Drugi z dzisiejszych typów to znów pojedynak w parze, a dzisiejszymi bohaterami będą Klay Thompson i Dwyane Wade. Dwa dni temu Thompson zawiódł mnie w pojedynku z Gay'em, więc dzisiaj pora na rehabilitację. Sądzę, iż graczom Heat ciężko będzie dzisiaj nadążyć za szalonymi akcjami Golden State Warriors, a Thompson nie zagra drugiego tak kiepskiego meczu zza lini 7,24 (wówczas trafił tyklo jeden rzut na siedem prób). Dwyane Wade ostatni swój mecz też miał nieudany i zdobył w nim tylko 8 punktów trafiając 3 z 17 rzutów z gry. Po spotkaniu narzekał na nadwyrężone ramię i być może dzisiaj nie będzie w stu procentach gotowy do gry i walki z mistrzami NBA. Wybieram więc Klaya Thompsona, który w każdej chwili może odpalić serią celnych "trójek" i zakończyć mecz z dorobkiem +30 pkt.

Klay Thompson vs Dwyane Wade +4,5 pkt 1,80  17 pkt - (17:20)


10.01.2016


Przeglądając ofertę na dzisiejszy wieczór i noc zwróciłem uwagę na dość wysoki kurs na Milwaukee Bucks, którzy zmierzą się tej nocy w Nowym Jorku z miejscowymi Knicks. Jeśli Jelenie wciąż myślą o tegorocznym playoffie (a dlaczego miałoby być inaczej) to jest to dla nich absolutnie kluczowy mecz. Spotykają sie z drużyną z tej samej konferencji, będącą bezpośrednim rywalem do miejsca premiowanego awansem. Tak więc wygrywając w tym spotkaniu pogrążają jednocześnie rywala i zbliżają się do niego w tabeli. Ostatnie pięć meczów to dla Bucks bilans 3-2, gdzie dwukrotnie wygrywali wyjazdowe mecze w Indianie i Minnesocie. Knicks co prawda ostanie pięć meczów też rozegrali na plus osiągając ten sam bilans co Milwaukee, tocząc naprawdę zacięty bój z bardzo mocnymi San Antonio Spurs ostatecznie przegrany jednym punktem. Tak więc będzie to mecz zespołów o podobnym potencjale i formie, a jak pokazały ostatnie wygrane mecze przez Jelenie na wyjazdach Maddison Square Garden wcale nie musi być twierdzą nie do zdobycia. Milwaukee ostatnio trochę przetrzebione urazami paru graczy (Bayless, Inglis, Ennis, Plumlee), ale przy każdym widnieje informacja day-to-day więc można się spodziewać, że zagrają już w tym spotkaniu. Zresztą podczas meczu z Dallas Mavericks poradzili sobie grając cały mecz rotacją ośmiu zawodników. To młoda drużyna, więc zabiegać ich naprawdę ciężko. Kurs na Bucks naprawdę przyjemny, więc korzystam z tego i wybieram zwycięstwo gości w tym spotkaniu, a przy dobrym obrocie sytuacji na parkiecie będzie można bez problemu skontrować to zdarzenie na zwrot kosztówwink.


New York Knicks vs Milwaukee Bucks 2,82  100:88 -


09.01.2016


Pierwszym typem jaki chciałbym zagrać na dzisiejszą kolejkę jest over punktowy Klaya Thompsona. Obrońca Wojowników ma od paru meczów wyjątkowo dobre usposobienie strzeleckie co pokazują liczby: 36 pkt z Portland i Lakersami, 30 z Charlotte, 26 z Denver i 38 z Houston. Dzisiejsza linia różni sie u buków dość znacznie bo o 2,5 pkt (od 24 w Matathonbet do 26,5 w Betano). Ja wybieram oczywiście tę najniższą i uderzam w over Klaya. Zdaję sobie sprawę, że w końcu przyjdzie słabszy mecz w jego wykonaniu, ale nie sądzę żeby to miało miejsce dzisiejszej nocy. Rywalami GSW będą Sacramento Kings, którzy lubią grać do przodu, ale słowa defensywa unkiaja jak diabeł święconej wody i myślę, że to będzie woda na młyn dla Thompsona. Jeśli już któryś z duetu Splash Brothers miałby być bardziej oszczędzany przez trenera to myślę, że raczej Stephen Curry, który miał ostatnio lekkie kłopoty zdrowotne. Thompson powinien dostać ponad 30 minut i w tym czasie jak zwykle oddać ponad 20 rzutów z gry, z czego około połowę stanowią te zza lini 7,24. Jeśli tylko jego skuteczność wyniesie w granicach 40% to będę wówczas spokojny o ten overek.


Klay Thompson over 24 pkt 1,90  15 pkt -


Zaufam dziś podwójnie Klayowi Thompsonowi i mój drugi typ też będzie związany z zawodnikiem Golden State Warriors, a jego stawką większa ilość zdobytych punktów. Spróbuję zagrać na niego w parze ze skrzydłowym Sacramento Kings - Rudym Gay'em, któremu dla wyrównania szans bukmacherzy dodają +6,5 punktów. Myślę, że mimo takiego handicapu większe szanse ma mimo wszystko obrońca Wojowników. Powyżej opisałem wyczyny punktowe Thompsona, więc pora teraz na Gay'a. Jego ostatnie pięć meczów to: 9 pkt przeciwko Philadelphii, 16 przeciwko Phoenix, 16 przeciwko OKC, 31 przeciwko Dallas i 18 przeciwko LAL. Tak więc średnia 18 punktów na mecz przy 33,2 Thompsona za ten sam okres. Pierwszą strzelbą Królów jest oczywiście DeMarcus Cousins i Gay nie będzie mógł liczyć na taką samą liczbę rzutów co Klay Thompson. We wspomnianych pięciu ostatnich meczach Gay miał średnio 14,8 prób na jedno spotkanie, przy 24,2 prób obrońcy GSW. Różnica jest spora na korzyść Klaya i jeśli Gay nie będzie miał dnia konia to Thompson powinien ogarnąć bez problemu ten handicap.


Klay Thompson vs Rudy Gay +6,5 pkt 1,85  15:23 -


08.01.2016


Dzisiejszej nocy dziesięć meczów, a moim głównym zakładem będzie typ na Memphis Grizzlies, którzy na własnym parkiecie podejmą Denver Nuggets. Trochę dziwi mnie kurs na Miśki, które przystąpią do tego meczu bez żadnych poważniejszych osłabień i według mnie kurs jestr trochę za wysoki. Co prawda jako "game time decision" figurują Mike Conley i Courtney Lee, ale myślę że przynajmniej jeden z nich zagra i powinno to wystarczyć na gości z Kolorado. Denver Nuggets to mocno przeciętna drużyna, której najlepszym obecnym obecnie graczem jest rezerwowy Will Barton. Memphis gra może niezbyt widowiskową dla oka koszykówkę, a ja osobiście nie przepadam za ich stylem ale trzeba im oddać, że frontcourt mają jeden z mocniejszych w lidze, a Denver akurat tutaj może mieć lekkie kłopoty. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ ich silnego skrzydłowego - Kennetha Farieda, który mógłby powalczyć na zbiórkach z wysokimi graczami Grizzlies. Być może zagra Emmanuel Mudiay, ale ten pierwszoroczniak to wciąż mocno niestabilny zawodnik robiący mnóstwo strat i jeśli nawet wystąpi dziś w Memphis to nie liczyłbym na jakiś rewelacyjne zawody z jego strony. Miśki muszą wygrywać takie mecze z niżej notowanymi drużynami z tej samej konferencji, bo w ten sposób odskakują potencjalnym rywalom do miejsca premiowanego udziałem w playoffie. Stawiam więc dzisiaj na gospodarzy i to z dużym przekonaniem (stawka 6/10), a typ gram już teraz, bo myślę że im bliżej nocy tym bardziej kurs może polecieć w dół.


Memphis Grizzlies vs Denver Nuggets 1,52  91:84 +


Drugim meczem, na którym mam zamiar się skupić jest konfrontacja pomiędzy Milwaukee Bucks i Dallas Mavericks. W tym meczu zagrają dwie drużyny co do kytórych miałem zupełnie inne oczekiwania przed sezonem. Myślałem, że będą na odwrotnych biegunach i że to Bucks powalczą z czołówką wschodniej konferencji o wysokie miejsce przed playoffem, a Mavs odpuszczą ten sezon po zawirowaniach podczas offseason i spokojnie skupią się na przebudowie drużyny. Okazało się zupełnie na odwrót i to zespół z Teksasu walczy jak równy z równym o miejsce w playoffie, podczas gdy Milwaukee wylądowało w dolnych rejonach tabeli konferencji wschodniej i jakoś nie może dołączyć nawet do ligowych średniaków. Dziś jednak zagram w stronę gospodarzy bo najwyższy czas zacząć wreszcie wygrywać. Jelenie mają naprawdę młody i ciekawy zespół tylko jak na razie nie potrafią się wogóle skupić na defensywie przez co przegrywają większość meczów. Są też w ogonie ligowym w ilości oddanych (16,7 przedostatni w tabeli) i celnych (6,1 - 4 miejsce od końca) rzutów za trzy punkty, które stały sie od zeszłego sezonu wizytówką wielu ekip NBA. Dallas wygrało ostatni mecz z Pelikanami, grając bez swoich starterów zmęczonych graniem podwójnej dogrywki dzień wcześniej przeciwko Sacramento. To pokazuje jakie możliwości ma ta drużyna, ale ja mimo wszystko zawierzę dzisiaj Jeleniom. Mam nadzieję, że przyłożą się ostro do defensywy i narzucą szybkie tempo, które zmęczy nienajmłodszą już drużynę z Teksasu, a własna publiczność poniesie ich do zwycięstwa.

Milwaukee Bucks vs Dallas Mavericks 1,96  96:95 + 


07.01.2016


Tylko cztery mecze w dzisiejszym zestawie par, a ja spróbuję się skupić na spotkaniu w Chicago, gdzie miejscowi Bulls zagrają z Celtami z Bostonu. Byki grają ostatnio bardzo dobrze i zaliczyli pięć zwycięstw z rzędu głównie dzięki fantastycznej postawie Jimmiego Butlera, który zadziwił wszystkich swoim wyczynem sprzed czterech dni, kiedy to zdobył 40 punktów w jednej połowie meczu przeciwko Toronto. Równie dobrze spisuje sie Pau Gasol i to oni powinni dzisiaj być najgroźniejszą bronią Byków w spotkaniu z Bostonem. Goście jednak nie stoją według mnie na straconej pozycji, bo zdecydowanie lepiej spisują sie na wyjazdach (10-6) niż we własnej hali (9-10). Celtowie są zbilansowaną drużyną i swoją grą zespołową dobrze ułożoną przez trenera Brada Stevensa potrafią pokrzyżować szyki faworytom. Wygrywali w Miami, Oklahomie, czy Detroit, a pierwsze spokanie z Bykami w obecnym sezonie rozgrywane w TD Garden również rozstrzygnęli na swoją korzyść. Kurs na Celtów od rana szybuje w górę, co oznacza pęd na Chicago, ale ja pójde pod prąd i zagram w stronę ekipy z Bostonu. Thomas, Bradley, Crowder, Sullinger, czy Johnson to nie są chłopcy do bicia i na pewno postawią twarde warunki Bykom w dzisiejszym meczu. Mam wrażenie, że spotkanie będzie "na styku", a biorąc pod uwagę formę Butlera zadowolę się handicapem w stronę Celtów (choć kusi także zwycięstwo gości po 3,21 nawet wzięte pod kątem ewentualnej kontrywink, co być może spróbuję na żywo jeśli kurs ruszy jeszcze w górę po ewentualnym lepszym otwarciu meczu przez Byki).


Chicago Bulls vs Boston Celtics + 6,5 1,88  101:92 -


06.01.2016


Pierwszy typ na nocne mecze zamieszczam dość wcześnie, bo mam wrażenie że kurs całkiem niezły i może polecieć w dół w ciągu dnia. Mam zamiar postawić na Oklahomę City Thunder, która podejmie na własnym parkiecie Memphis Grizzlies. Gospodarze zagrają co prawda osłabieni brakiem kontuzjowanego Kevina Duranta, ale potencjał ofensywny tej drużyny nadal jest ogromny biorąc pod uwagę możliwości Russella Westbrooka i Serge'a Ibaki. W ostatnim meczu przeciwko Sacramento Kings Grzmoty zlekceważyły troche niżej notowanych rywali i ostatecznie polegli w tym spotkaniu. Bardzo słabe zawody rozegrał Westbrook mając tylko 26-cio procentową skuteczność rzutów z gry (6/23) i myślę, że dzisiaj będzie chciał się zrehabilitować a także udowodnić, iż potrafi być lidrem swojego zespołu pod nieobecność Duranta. Ibaka będzie toczył zacięte boje pod koszem z frontcourtem Miśków i pewnie zaliczy parę bloków, a także dorzuci w ataku kilkanaście punktów. Ławka OKC też potrafi punktować a Kanter, Morrow, czy Waiters w innych drużynach mogliby być starterami. Grizzlies są jak zwykle groźni zwłaszcza pod koszem, ale w tym sezonie jakoś mnie nie przekonują i w związku z tym stawiam na Oklahomę, która nie powinna przegrać drugiego z rzędu meczu na własnym parkiecie.


Oklahoma City Thunder vs Memphis Grizzlies 1,46  112:94 +


Dokładam jeszcze over punktowy rozgrywającego Washington Wizards Johna Walla. Czarodzieje zmierzą się dzisiejszej nocy na własnym parkiecie z Cleveland Cavaliers i choć ciężko im będzie wygrać to spotkanie (choć nie umieszczam tego w kategoriach mission imposible) to over punktowy Walla jak najbardziej może wypalić. Ostatni mecz z przeciwko Miami kompletnie nie wyszedł Jaśkowi, który trafił tylko 6 z 21 rzutów z gry, a zza lini 7,24 miał tylko jeden celny rzut na sześć oddanych. Dziś powinien się zrehabilitować, bo nie wierzę w drugi z rzędu tak słaby mecz w jego wykonaniu. Wizards cały czas grają mocno osłabieni brakiem przede wszystkim Bradleya Beala i głowny ciężar zdobywania punktów spocznie w tym meczu własnie na Wallu. Matchup ma w miarę prosty, bo Kyrie Irving to oczywiście świetny zawodnik, ale obrońca z niego akurat kiepski i w dodatku po kontuzji, więc niekoniecznie będzie nadążał za szybkim jak błyskawica obrońcą z Waszyngtonu. Jeśli ten odda znowu ponad 20 rzutów i będzie trafiał z chociaż 40-to procentową skutecznością to dodając parę celnnych rzutów osobistych poradzi sobie z wyznaczoną linią.


John Wall over 21,5 pkt 1,90  20 pkt -


05.01.2016


Cztery mecze w dzisiejszym zestawie par, a ja wybieram z nich trzy zdarzenia. Jako numer jeden uważam, że Atlanta zrewanżuje się za porażkę z niedzieli i zwycięży przed własna publicznościa z New York Knicks. W tamtym spotkaniu rewelacyjne zawody rozegrał Aaron Afflalo, który rzucił 38 punktów, grając ze świetną skutecznością. Nie sądzę żeby drugi raz z rzędu wyszedł mu taki mecz, a Jastrzębie na pewno będą żądne rewanżu na NYK, a że druzynę mają lepszą i własną publiczność za sobą to sądzę iż tym razem wynik będzie w odwrotną stronę. Gram więc ten mecz z handicapem na Atlantę.


Atlanta Hawks -8,0 vs New York Knicks 1,92  101:107 -


Drugim zdarzeniem, które próbuję jest over punktowy Pau Gasola w meczu Byków z Milwaukee Bucks. Linia ustawiona praktycznie na jego średniej z sezonu (16,4), a w ekipie Jeleni na środku nie będący zbyt dobrym defensorem Greg Monroe. Bucks tracą w swoich meczach średnio 103,6 pkt i myslę, że w dzisiejszym spotkaniu przeciwko Bulls nie polepszą tej statystyki. Uważam, że kilkanaście akcji Byków przejdzie przez Gasola, a on sam kilkukrotnie stanie na lini rzutów wolnych z których trafia z 80-cio procentowa skutecznością i tym samym uzbiera ponad 17 punktów.


Pau Gasol over 17 pkt 1,90  26 pkt +


Wreszcie trzeci typ, który idzie w kierunku mistrzów NBA - Golden State Warriors. Wojownicy dzisiaj podejmą na własnym parkiecie Los Angeles Lakers i powinni urządzić sobie niezłe strzelanie. Lakersi raczej nie grzeszą zbyt szczelną obroną, a prawdę mówiąc nie mają jej wcale. Tracą średnio 105,7 pkt na mecz, a Warriors są z kolei najlepiej punktującą drużyną w lidze ze średnią 113,9 punktów rzuconych swoim rywalom. Linia na GSW w tym spotkaniu nie została podniesiona przez bukmacherów, więc mam zamiar ją pobrać. Wrócił do składu Curry, w niesamowitej formie jest Green, a Thompson również wykręca ponad trzydziestopunktowe zdobycze. Mecz powinien być otwartym widowiskiem i sądzę, że gospodarze zakończą go pewnym zwycięstwem ze sporą ilością punktów na swoim koncie.


Golden State Warriors over 113,5 pkt 1,91  109 pkt -
 


04.01.2016


Na dzisiejszą noc mam zamiar skupić się na meczu w Oklahomie, gdzie miejscowi Thunder podejmą Sacramento Kings. Obie druzyny uwielbiają grę w ataku i nie za bardzo przykładają się do defensywy, więc zaproponuję rozwiązania overowe dotyczące tego spotkania. OKC to druga pod względem ilości zdobytych punktów drużyna ligi (108,7 pkt na mecz), a ich dzisiejsi przeciwnicy są na trzecim miejscu tej klasyfikacji za średnią 105,3 pkt. Myślę, że dojdzie dzisiaj do wymiany ciosów, gdyż zarówno Thunder jak i Kings po prostu inaczej grać nie potrafią (a już dla Królów pojęcie defensywy kompletnie nie istnieje). Jeśli bbie drużyny celowniki będą miały odpowiednio nastawione to powinno paść w tym spotkaniu naprawdę sporo punktów. Bardziej liczę na gospodarzy i mimo podniesionej o 2 punkty lini w stosunku do poprzednich meczów pobieram ich over. Sacramento w ostatnim swoim meczu przeciwko Phoenix Suns zdobyło aż 142 punkty i mam nadzieję, że dziaj także będą "on fire", bo w miarę wyrównany mecz będzie sprzyjał overowi, gdyż ewentualny blow out ze strony OKC mógłby spowodować spadek ciśnienia na zdobywanie punktów. W meczu z Suns bardzo dobrze spisywał się lider Królów - DeMarcus Cousins, który w ciągu 27 minut zdobył 32 punkty. Piszę o tym dlatego, że mam zamiar spróbować DMC jako najlepszego strzelca meczu. W ekipie z Oklahomy punkty są dzielone wśród największych gwiazd (Durant, Westbrook, Ibaka) i niekoniecznie jeden z nich zdobedzie w tym spotkaniu +30 pkt, a Boogie bez problemów może przekroczyć tę linię, gdyż jak zwykle będzie opcją numer jeden w ataku swojej drużyny. Zdaje sobie sprawę, że możliwości strzeleckie duetu Durant-Westbrook są praktycznie nieograniczone, ale jeśli punkty rozłożą się na nich 50/50 to Cousins jest w stanie przebić ich w tej klasyfikacji. A więc reasumując proponuję na dzisiejszą noc następujące typy:


Oklahoma City Thunder vs Sacramento Kings over 217,5 pkt 1,87 104:116 +

Oklahoma City Thunder over 114,5pkt 1,94 104 pkt -
DeMarcus Cousins najlepszym strzelcem meczu 3,50  33 pkt +

 


03.01.2016


Z dzisiejszego zestawu par wybieram pojedynek w Waszyngtonie, gdzie do miejscowych Czarodziejów przyjeżdżają Miami Heat. Mój typ idzie w kierunku gospodarzy, którzy całkiem dobrze radzą sobie ostatnio, nawet bez kontuzjowanego Bradleya Beal'a. Apogeum formy osuiągnęli zarówno John Wall jak i Marcin Gortat, a pozostali gracze też radzą sobie co najmniej poprawnie. Dzisiejsi przeciwnicy Wizards są wyżej notowani w tabeli Konferencji wschodniej, a na dodatek obie drużyny rywalizują w tej samej Dywizji i to właśnie z takimi zespołami Czarodzieje muszą przede wszystkim wygrywać jeśli chcą sie nadal liczyć w walce o playoff. A chyba zdają sobie sprawę, że bez dobrego występu w tym sezonie nie będą mieli karty przetargowej przy negocjacjach z pochodzącym właśnie z Waszyngtonu Kevinem Durantem. Wizards zabiegają o gwiazdę Thunder od jakiegoś czasu, a Durantowi z końcem tego sezonu kończy sie kontrakt z Oklahomą i stanie się wolnym agentem, tylko że co najmniej pół ligi będzie się o niego biło a KD na pewno nie wybierze ligowego średniaka. Tak więc dla ekipy ze stolicy USA właśnie takie mecze są najważniejsze i powinni dziś wyjść zmobilizowani na 100% i walczyć do upadłego. Goście z Florydy grają w kratkę i nigdy nie wiadomo, czy danego dnia akurat odpalą czy też właśnie przejdą obok meczu. Ostatnio zagrali bardzo dobrze przeciwko Dallas więc może dzisiaj będą mieli słabszy dzień. Trudne zadanie czeka Marcina Gortata, który będzie się przepychał pod koszem z mistrzem bloków Hassanem Whitesidem. Cente Miami ostatnio zagrał bardzo dobre zawody przeciwko Mavericks, choć tym razem przede wszystkim w ataku. Pytanie jak podjdą do meczu Wade i Bosh oraz w jakiej formie będzie Dragic. Jeśli wszystko zatrybi w ekipie z Miami to Washington czeka bardzo trudne zadanie, ale w końcu to NBA i tu nie ma łatwych meczów. Myślę, jednak że ściany będą sprzyjać Czarodziejom i odniosą tej nocy końcowy sukces.


Washington Wizards vs Miami Heat 1,96  75:97 -
 


02.01.2016


Dzisiejszej nocy skupię się na meczu pomiędzy Minnesotą Timberwolves i Milwaukee Bucks. Uważam, że Jelenie mają spore szanse wywieźć zwycięstwo z Minnesoty, ale mój typ idzie w kierunku overa punktowego obrońcy Bucks - Khrisa Middletona. Wydaje się on być w tym tygodniu w znakomitej formie, gdyż w ostatnich dwóch meczach swojej drużyny rzucał odpowiednio 36 i 33 punkty. W obu przypadkach trafiał z ponad 50-cio procentową skutecznością swoje rzuty z gry, a zwłaszcza dobrze wychodziły mu próby zza lini 7,24 (6/9 i 4/6). Myslę, że dzisiaj powinien utrzymać dobrą formę, bo w drużynie gospodarzy nie ma wybitnych specjalistów od obrony na obwodzie. Linia na granicy 17,5 punktów, więc jeśli nawet nie zagra aż na takim poziomie jak dwa ostatnie mecze to jednak ma jeszcze lekki zapas by mimo wszystko pokryć over ustawiony na tej lini. Koledzy z drużyny powinni częściej podawać do swojego rzucającego obrońcy, widząc jak dobtrą formę złapał Middleton. Tak więc uważam, że linia warta zagrania i próbuję ją już teraz, bo do wieczora może polecieć w dól.


Khris Middleton over 17,5 pkt 1,85  13 pkt -


Skuszę się jeszcze na dwa zdarzenia dotyczące meczu Indiana Pacers - Detroit Pistons. Pierwszym jest zwycięstwo gospodarzy, którzy zaliczyli w ostatnich dwóch meczach porażki i będą chcieli za wszelka cene wygrać z rywalami z tej samej dywizji. Takie mecze są dla drużyn NBA najważniejsze w kontekście awansu do playoff, a oba zespoły mają takie aspiracje w tym sezonie. Liczę na to, iż ściany pomogą gospodarzom a fanatyczna publiczność z Indiany poniesie ich do zwycięstwa i to w regulaminowym czasie gry. Drugim typem, który mam zamiar zagrać odnośnie tego spotkania jest over punktowy centra gości - Andrewa Drummonda. Bukmacherzy nie są jednomyslni co do lini i zauważyłem wahania od 17,5 po kursie 2,15 do 18,5 wyceniane na 1,87. Różnica więc spora i pobieram oczywiście to lepsze dla mnie rozwiązanie, będące poniżej jego średniej z obecnych rozgrywek (18,3). Myślę, że Drummond jest w stanie ogarnąć tę linię, gdyż na środku w Indianie nie ma akurat jakichś gigantów gry obronnej i center z Detroit powinien kilkukrotnie zebrać piłki w ataku, co może skończyć się ponowieniem przez niego akcji i zdobyciem punktów. Drummond zbiera średnio 5,6 piłek w ataku, a mając na przeciwko Allena i Turnera (występ Mahinniego jest niepewny) może dziś powalczyć o 7-8 zbiórek w ofensywie. W całym meczu powinien oddać ponad 15 rzutów z gry i na pewno kilkukrotnie stanie na lini rzutów wolnych, co w jego przypadku jest akurat piętą Achillesową. Jeśli jednak będzie rzucał z 50-cio procentową skutecznością to powinien zdobyć powyżej 17 punktów, co w ostatnich pięciu meczach zdarzało mu się trzykrotnie (25,22,23 pkt). Indiana gra w tym sezonie szybką i otwartą koszykówkę, więc liczę na mecz pełen ciekawych akcji z obu stron z mnóstwem rzutów i oczywiście dobre zawody w wykonaniu Drummonda. Ale niech Indiana będzie górąwink.


Indiana Pacers (48 min) vs Detroit Pistons 1,64  94:82 +

Andrew Drummond over 17,5 pkt 2,15  11 pkt -


01.01.2016


Mój noworoczny typ kieruję w stronę meczu dwóch najgorszych drużyn NBA. Dzisiejszej nocy dojdzie w Los Angeles do spotkania pomiędzy Lakersami i Philadelphią 76ers. Aż strach pomyśleć czego się można spodziewać po tym meczu, ale ja prorokuję zwycięstwo gospodarzy. W zeszłym miesiącu Szóstki odniosły pierwsze swoje zwycięstwo w obecnym sezonie właśnie przeciwko Lakersom i myślę, że ekipa z Kalifornii będzie chciała się zrewanżować dzisiaj za tamtą porażkę. Oba zespoły odniosły w swoich ostatnich meczach wyjazdowe zwycięstwa z wyżej notowanymi rywalami (zreszta kto jest niżej od nich notowanywink), więc można powiedzieć, że są "on fire"smile. Cały czas trwa jedno wielkie pożegnanie Kobe Bryanta, który stara się przynajmniej do Meczu Gwiazd jak najbardziej zapaść w pamięci kibiców, by ich wyborem zagrać po raz ostatni w tym prestiżowym wydarzeniu. Myślę, że porażka w Staples Center z najgorszą drużyną ligi mogłaby kiepsko wpłynąć na jego wizerunek i zrobi on co tylko się da żeby dziś nie przełknąć goryczy porażki. Coraz lepiej gra ostatnio pierwszoroczniak D'Angelo Russell, który powinien dziś dorzucić kilkanaście punktów. Goście z Filadelfii w ostatnich trzech meczach odnieśli dwa zwycięstwa, a związane jest to z przejściem do ich zespołu Isha Smitha, który tuż przed Świętami przeniósł się do Philli z Nowego Orleanu i dyryguje dobrze grą nowej drużyny. Myslę jednak, że już wystarczy tych zwycięstw na jakiś czas bo jeszcze niebezpiecznie zbliżyliby się do dzisiejszych rywali, a zdaje się że bardzo im zależy na otrzymaniu jak największej szansy na wybór z pierwszego miejsca w tegorocznym drafcie, co procentowo ma największe szanse powodzenia dla drużyny z najgorszym bilansem. Tak więc moim skromnym zdaniem Philadelphia dzisiaj wraca do tankowania, a Lakersi nie skompromitują się drugą porażką w sezonie z najsłabszym zespołem ligi, zwłaszcza przed własną publicznością. Dla podniesienia kursu gram zwycięstwo LAL w regulaminowym czasie gry.


Los Angeles Lakers (48 min) vs Philadelphia 76ers 1,73  93:84 +


Postanowiłem zagrać jeszcze jeden typ z dzisiejszego zestawu par. Próbuję szukać szczęścia u Czarodziejów z Waszyngtonu, którzy zmierzą sie tej nocy we własnej hali z Orlando Magic. Wizards cały czas pozostają osłabieni brakiem Bradleya Beala, ale duet Wall-Gortat bardzo dobrze sie spisuje pod nieobecność pierwszego strzelca drużyny i powinni dziś pociągnąć ten wózek w odpowiednim kierunku. Do drużyny wrócił już Otto Porter, a rezerwowi zawodnicy Washingtonu nad wyraz dobrze radzą sobie w ostatnim miesiącu. Marcin Gortat będzie miał trudne zadanie powstrzymania najlepszego strzelca Orlando - Nikoli Vucevicia, ale stać go na to gdyż akurat w aspektach defensywnych przewyższa Czarnogórca (gorzej już jest jeśli chodzi o ofensywę). Jakoś nie widzę wśród obwodowych graczy Magic wybitnych obrońców, którzy wyłączyliby z gry szybkiego Johna Walla. No i jeszcze własna hala + świadomość gry przeciwko rywalom z tej samej Dywizji i bezpośrednimi konkurentami do awansu do playoff powinny spowodować podniesione pokłady adrenaliny u Czarodziejów. Mam tylko nadzieję, że nie świętowali zbyt hucznie Nowego Roku i przystapią do gry przygotowani na 100% swoich możliwości.


Washington Wizards vs Orlando Magic 1,95 103:91 +

 

Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Znajdź nas na Facebooku
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem